sierpień25

Rozdział 26

dodano: 25 sierpnia 2013 przez PelikanXD


*** Natan ***

W końcu wakacje dobiegły końca.

Paula jest bardzo przejęta. Wczoraj byliśmy na zakupach i kupiliśmy pełno zeszytów i tak dalej. W końcu zostaliśmy skazani na siebie. W gruncie rzeczy dzięki mojemu wujkowi mamy dosyć sporo pieniędzy. Ale mimo wszystko i tak przydałoby się znaleśc jakąś pracę, chociaż dorywczą.

Tak czy tak. Zacznie się trzeci rok nauki w tym technikum. Wow…

Wiem , że Paula ma tremę, ale wiem też , że nie tylko z jednej przyczyny. Chodzi o Marlenę, która w dalszym ciągu nie ma pojęcia o tym, że Tomek jest szczęśliwy z Monią…  A Paula pomogła jej to ukryć. Właściwie sabotowała Marli. A jutro to wszystko ma wyjść na jaw. Wiem z doświadczenia, że takie sprawy zawsze ruszają  bardziej niż jakieś tam zakończenie roku…

*** Paula ***

Mam wrażenie że jutro Marli ostatecznie pozbędzie się nas ( Mnie i Moni ) ze swoich żyć. Nie wiem co robić.

Oczywiście jestem też poruszona tym, że zaczyna się rok szkolny. Dobrze , że to trzeci rok. Teraz będę sporo praktykować, co oznacza pieniądze. Pieniądze, które mogą przydać się mnie i Natanowi.

*** Monia ***

Jutro szkoła, dalej nie mogę w to uwierzyć, czas tak szybko zleciał. Teraz będę musiała powiedzieć o nas Marli.

- Wiedziałeś o tym, że Marlena nie ma pojęcia o tym , że jesteśmy parą ?

- Co? – popatrzył na mnie zdziwiony Tomek.

- Normalnie. Ukrywałam to przed nią.

- Ale… Dlaczego ? Przecież się przyjaźnicie?

- No tak, tylko że … Bałam się , że cie stracę …

- Z powodu Marli ? Nie żartuj. Jestem z tobą i kocham cię. Ile razy mam ci to jeszcze udowadniać ?

- Ja ciebie też kocham. – przytuliłam się do niego.

*** Natan ***

Paula siedziała przed telewizorem a ja kroiłem cebulę. Tak cebulę. Myślałem że zaraz się porycze. Oczywiście z powodu cebuli.

- Co oglądasz? – spytałem Pauli .

- Serial …

Nie mam pojęcia dlaczego o to spytałem i żałuję, że zadałem to pytanie, przecież odpowiedź była oczywista ….

- O czym ?

- O dwuch braciach przyrodnich. Mają wspólnego ojca, który najpierw zapłodnij swoją dziewczyne i potem ją zostawił stąd pierwszy brat który mieszkał z matka  czyli tą zostawioną i z  bratem tego ojca, który pracował w warsztacie. W krótkim czasie po tym jak zostawił tę pierszą zapłodnił drugą, ale pomimo tego że wcale jej nie kochał został z nią, by nie popełniać tego samego czynu druggi raz… Stąd ten drugi brat który wychowywał się w pełnej rodzinie, ale jego matka poświęciła się muzyce no a ojcec ciągle na niego naciska. Tamten drugi brat ma najlepszą przyjaciółkę która udziela korepetycji, oczywiście obydwoje bracia się nie nawidzą, no i jeden jest popularny ten z pełnej rodziny no a tamten drugi nie i to właśnie jego przyjaciółka, Ten gorszy postanowił wykorzystać tę przyjaciółkę by odegrać się na bratu , no a serial porusza też  losy dwóch dziewczyn , czirliderek które się ze sobą Przyjaźnia, świat jednej z nich jest pełen imrez i alkoholu no a drugiej wręcz przeciwnie. Mroczny, rysuje i takie te. No wiesz… Od początku Ta mroczna i lepszy brat maja się ku sobie, ale potem wkracza jej przyjaciółka ze swoim imprezowym światem. No a …

- Paula … ?

- Co ?

- Nie rozgadałaś się czasem?

- Sorki…

- Nie oglądałaś czasem innego serialu?

- Tak. Był o ludziach którzy wyruszyli w rejs statkiem. Jeden naukowiec uruchomił akcelerator cząstek co spowodowało że niemal na całej kuli ziemskiej była tylko woda. Nie było lądu. Był tam ten przystojny aktor. No i oczywiście był czarny charakter. Zabijał i wrzucał zwłoki za burtę . Kapital zakochał się w pani doktor która przy okazji była panią profesor od biologi czy coś takiego. Ona coś ukrywała ale ona tez go kochała… No a potem znaleźli więcej statków i wgl się niezłe rzeczy tam działy np. ten najgłupszy na statku okazał się najmądrzejszy, jego iq wynosiło 212 . To bardzo dużo. Właściwie niemożliwy wynik. No i on wynalazł ten akcelerator ale miał wypadek i jak się później okazało…

- Paula !

- To po co pytasz ! – powiedziała, a właściwie krzyknęła z oburzeniem i wróciła do ogladania.

 * Następnego dnia :

*** Marli ***

Wreszcie rozpoczęcie roku. Wreszcie zobaczę Tomka. I przyjaciółki.

Gdy szłam do internatu spotkałam je. W sensie Paulę i Monię.

- Hej ! – powiedziały równocześnie.

- Hej ! – przytuliłam je.

Było fajnie. Miłe rozpoczęcie. Tyle czasu minęło i każde rozpoczęcie roku było z Paulą. No a z Monią to już trzecie. Nie mogę uwierzyć , że to już trzeci rok w tej szkole.

Widziałam Tomka na korytarzu ale nic nie wskazuje na to, żeby miał mi coś do powiedzenia tak jak ja jemu. Dalej go kocham. Ale on już chyba nie…

Mam nadzieje, że będzie inaczej …

*** Tomek ***

Szczerze to w noc przed rozpoczęciem myślałem o Marli. Nie wiem co się właściwie stało bo… Jestem z Monią,. Ale … Jak poczułem że zbliża się rok szkolny to… Wolałbym wrucić do Marli. Pff… Wrucić. Nigdy nie byliśmy razem. Nigdy nie udało mi się jej zdobyć. A z Monią , było… inaczej.  Zapewniałem ją całe wakacje że ją kocham , ale…

Sam nie wiem.

*** Natan ***

Po rozpoczęciu roku wszyscy poszliśmy do klubu.

- Hahaha, wiem, ale chyba nie ogladałeś tej komedi… Gościu miał …- Tomek był zafascynowany rozmową ze znajomymi. A ja nie mam ochoty na rozmowy o bzdurach.

*** Monia ***

Czasami zastanawiam się, czy coś jest jeszcze oczywiste? Czy jest jeszcze coś właściwego i błędnego? Dobrego i złego? Czy jest prawda i kłamstwo? Czy może wszystko jest względne? Pozostawione do interpretacji. Szare. Czasami musimy nagiąć prawdę. Zmienić ją. Bo stawiamy czoła rzeczom, które nas przerastają. A czasami pewne rzeczy po prostu nas dosięgają. Prawda nadal jest oczywista. Uwierz w to. Nawet, jeśli ta prawda jest trudna i zimna i bardziej bolesna, niż możesz to sobie wyobrazić. I nawet jeśli prawda jest bardziej okrutna niż niejedno kłamstwo.

Dlatego mam dosyć okłamywania już Marli. Pora powiedzieć prawdę. Wiem, że to zaboli….

- Marli możemy pogadać, jest coś ważnego o czym musisz wiedzieć.

- Ok. – powiedziała i usiadła obok.

- Jeśli pozwolisz, moglibyśmy wyjść. – mówiłam dosyć poważnie.

- Ok. – dodała patrząc na mnie podejrzliwym wzrokiem.

- Co chciałaś mi powiedzieć? – spytała gdy już wyszliśmy na zewnątrz.

- Chciałam ci powiedzieć… Że….

Jakoś nie mogłam tego powiedzieć. Chociaż w głębi byłam taka szczęsliwa , że jestem z Tomkiem.

- Że ?

- Że … Że …

- Co się tu dzieje? – wyszła wesoła Paula.  Kiedy zobaczyła moją minę chyba załapała.

- Dziewczyny co jest ? – dopytywała Marli …

- Nie dam rady tego powiedzieć. – zwróciłam się do Pauli.

- Monia i Tomek są ze sobą. Parą. Razem.

*** Marli ***

W jednej chwili poczułam , że ich nie nawidze . Zwłaszcza Moniki. Wiedziała doskonale o tym , że go kocham. Wiedziała doskonale…

- Od kiedy ? – spytałam powstrzymując łzy.

- Od… początku wakacji…

Czułam jak ścieka mi po Policzku łza. I po chwili następna.

- Wiedziałaś , że go kocham !

- Nie prawda ….

- Wiedziałaś ! Taka z ciebie przyjaciółka ! – krzyczałam przez łzy. Po czym odbiegłam od nich. A miał być to taki fajny wieczór.

Błędy – wszyscy je popełniamy. Zazwyczaj mamy najlepsze intencje, jak trzymanie czegoś w tajemnicy, by kogoś chronić. Albo chcemy oddalić się od osoby, którą się staliśmy. Czasami nie wiemy nawet, jakie błędy popełniliśmy. Albo odkrywamy to w ostatniej chwili żeby zdążyć wszystko wyprostować. Ale żaden błąd nie zdarza się bez powodu. Daje nam lekcje czegoś, czego w innym wypadku byśmy nie zrozumieli. Można mieć tylko nadzieję, że więcej nie popełnimy tego błędu. Całe szczęście, że tak się nigdy nie dzieje.

Następnego dnia rano :

*** Natan ***

 Paula wyszła do szkoły przede mną no a gdy ja wyszedłem spotkałem pod szkołą Marli. Była zła na wszystkich po wczoraj. Paula mi opowiedziała.

- Czy wszyscy oprócz mnie o tym wiedzieli ? – spytała Marlena gdy byliśmy już pod szkołą.

- Najwidoczniej.

- Ty też?

- Nie. W ogóle się  w to nie mieszałem.

- Ale po Pauli bym się tego nie spodziewała.

Nie wiedziałem co mam na to odpowiedzieć.

- Ja też.

*** Monia ***

 Nie spałam całą noc. Muszę pogadać z Marli i wszystko jej wyjaśnić. Dzisiaj minęła mnie na korytarzu kilka razy bez słowa. To nienormalne…

*** Paula ***

Rano w szkole dowiedziałam się , że Łukasz wyjechał z rodzicami do ameryki. To takie niewiarygodne.

No ale cóż takie rzeczy się zdarzają.

- Cześć jestem Patryk Czak. – podał mi ręke nieznajomy. - Przeniosłem się tutaj.

Szczerze ? Żyło by nam się lepiej gdyby ludzie w ogóle się nie przeprowadzali. Nikt by nie wyjeżdżał – jak Łukasz – ani nie było by nowych problemów – jak ten cały Ptryk.

- Hej – uśmiechnęłam się. 


photo
Natan po drodze do szkoły...: Spotkał Marli która żaliła się mu jak to wszyscy wiedzieli o tym co Paula i Monia ukrywały... Zdjęcie pochodzi z notki Rozdział 26


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy