lipiec30

Rozdział 17

dodano: 30 lipca 2013 przez PelikanXD


                                      *** Natan ***

 Leżałem z Paulą na łóżku. Rozmawialiśmy sobie. Było tak miło dopóki rozmowa nie zaczęła schodzić na pieniądze.

- Wykupiłeś prawo jazdy?

- Tylko zapłaciłem za kurs. Chcę zdać za pierwszym razem.

- Co ?! Po co wykupiłeś ten cholerny kurs ?! Umiesz prowadzić !

- O co ci chodzi ?

- Przetracasz pieniądze. O to mi chodzi.

Wstała i wyszła. Nie rozumiem jej. Mamy teraz sporo kasy. Wszystko jest na koncie w banku.

Też wyszedłem zamknąłem mieszkanie i schowałem klucz pod wycieraczkę.

Poszedłem się przejść. Rozglądałem się wszędzie i chociaż było już ciemno i wiało mi było ciepło.

                                         *** Paula ***

 Natan chciał mieszkać razem. No ok. ja też tego chciałam, ale bez przesady … Zapłacił dużo pieniędzy na jakiś cholerny kurs prowadzenia samochodu , a przecież on potrafi prowadzić ! Do tego samo prawo jazdy i samochód będą dużo kosztować.

Nie wiem co on sobie wyobraża, ale teraz mieszkamy razem i razem powinniśmy podejmować takie decyzje.

Nie jesteśmy milionerami. Fakt pieniędzy jest dużo, ale ta kwota ma starczyć na dwa lata ! a jak tak dalej pójdzie to w połowie trzeciej klasy będziemy spłukani!

Musiałam trochę ochłonąć i wyszłam z mieszkania.

Poszłam do parku i znowu usiadłam na tej nieszczęsnej ławce.

Zadzwoniłam do Krystiana.

- I dlatego wyszłaś obrażona?

- Tak. Dlatego. Do ciebie też nie dociera? Chodzimy jeszcze do szkoły sam samochód i prawo jazdy dużo  będą nas kosztować ! A przecież on nawet nie potrzebował tego kursu ! Nie chcem wylądować na ulicy przez jego rozrzutność! Doskonale wiesz jak sobie nagrabiłam u ojca i nie mogłabym teraz wrócić !

 - Ok. To ma sens. Ale żeby od razu się obrażać ?

- Tak. Muszę mu jakoś uświadomić, żeby się pohamował.

- Racja …

                                                      *** Tomek ***

 Dzisiaj moja randka z Monia. Nie wiem czy dobrze robie, umawiając się z Monią, kiedy dalej czuję coś do Marli. Ale chcę dać sobie szansę na szczęście.

Poszedłem do klubu siedziała tam. I muszę przyznać że wyglądała pięknie , a ja znowu coś poczułem.

Zabrałem ją ,, na spacer ‘’ niczego się nie spodziewała.

W końcu doszliśmy.

- Chcę pokazać ci wyjątkowe miejsce. – powiedziałem.

- Ok.

Zaprowadziłem ją za największą restaurację w mieście. To był wysoki budynek. Z tyłu były tylko jakieś krzaczory i… drabina.

- Chyba nie chcesz wejść na górę? – spytała.

Pokiwałem głową twierdząco. Weszliśmy tam. Było dosyć wysoko , ale widoki były ładne. Właśnie zachodziło słońce.

- Skąd wziął się tutaj ten stolik ? I ta kolacja … Nie mów , że to dla mnie zrobiłeś.

Zjedliśmy kolacje patrząc sobie w oczy. A dalej zachodziło słońce.

Mam nadzieję, że się jej spodobało.  Po kolacji odprowadziłem ją do domu. Dała mi buziaka i odeszła.

                                                  *** Monia ***

Poszłam na tę randkę. Pomimo tego , że nie kocham Tomka, to… Czułam, że przecież mogę go pokochać. Możemy dać sobie szansę. Może z czasem zrodzi się z tego wielka miłość. ?

                                                                          *** Paula ***

 W końcu wróciłam do mieszkania. Natana nie było. Poszłam wziąć prysznic. Przebrałam się. Zaścieliłam łóżko.

Ale go dalej nie było. Postanowiłam , że na niego poczekam. Było około 23 :30 .

Wzięłam koc i poszłam na kanapę, przed telewizor.

Około 1 : 20 wrócił Natan. Był wstawiony co bardzo mnie zdenerwowało.

- Gdzieś ty był ?! – wkurzyłam się.

- Przepraszam. – powiedział , ze swoją słynną smutną miną. Naprawdę ciężko się jej oprzeć.

- Piłeś? -Spytałam.

Nic nie odpowiadał.

- Dziś śpisz na kanapie. – powiedziałam i poszłam do sypialni trzaskając za sobą drzwiami.

                                             *** Marli ***

 Tęsknię jak cholera. Za Tomkiem.

Boże, co ja najlepszego zrobiłam. Odrzuciłam go ale go kocham.

No cóż, jeśli przez całe wakacje o nim nie zapomnę, to na rozpoczęcie roku szkolnego  powiem mu co czuję. A jeśli on naprawdę mnie kochał. To … Nie przestanie.

                               *** Natan ***

Następnego dnia, obudziłem się na kanapie. Trochę wczoraj, niepotrzebnie wypiłem. Paula na pewno była zła. Poszedłem do sypialni, nie było jej. Łóżko było zaścielone. W łazience też pusto. No i czysto.

Zauważyłem otwarte okno i zorientowałem się, że ona tam siedzi. Wyglądnąłem tylko i ją tam zobaczyłem.

- Jesteś zła? – spytałem.

Nawet nie obróciła się w moją stronę. Kurka. Co ja tak właściwie zrobiłem.

- Przepraszam.

- Bardzo zabawne.

- Przepraszam. Paula, naprawdę.

- Akurat ,, przepraszam ‘’ to słowo, które za często wymawiasz, nie sądzisz ?

To co mam przestać ?! – pomyślałem. Też już mnie to denerwowało.

Wróciłem do środka. Nie będę się z nią użerać ani z jej humorkami.

Wyszedłem z domu. Pojechałem z kumplem do galerii  kilkanaście kilometrów od miasta. Paula widocznie musi ochłonąć.

Mój kumpel chciał kupić sobie komputer. Znalazłem w tym sklepie laptopa z okazyjną ceną. Kupiłem go. Bez żadnych rat ani spłat co miesiąc czy coś. Kosztowało mnie to 6 tysięcy. Wypłaciłem z karty.

Laptop zawsze się przyda.

Wróciłem do domu , było już ciemno. Było pusto. Widocznie gdzieś wyszła. Siedziałem przy stole na laptopie kiedy nagle do domu weszła ona.

- Czy ty sobie ze mnie jaja robisz ?! – wpadła w furię.

- Co ?

- Ile to musiało kosztować ! Natan jak tak dalej pójdzie to zbankrutujemy ! Nie mam zamiaru skończyć przez ciebie pod mostem ! Czy do ciebie nic nie dociera ! Chciałeś razem mieszkać, chyba nawet nie wiesz jaka to odpowiedzialność ! Zachowujesz się jak bachor ! Dzisiaj też śpisz na kanapie ! - rozkazała i poszła do sypialni. Trzaskając drzwiami. Jak tak dalej pójdzie to one wylecą.

Następnego dnia gdy się obudziłem  poszedłem do sypialni no i oczywiście Pauli już nie było. Łazienka – pusto. A okno ? Zamknięte. Wszystko jak zwykle było sprzątnięte i ogarnięte. Uroki mieszkania z dziewczyną.

Poczułem głód. Poszedłem do kuchni. Lodówka była pusta. Dosłownie. Kiedy chciałem wziąć kartę kredytową. Jej też nie było. Pewnie Paula ja wzięła. Na stole leżała kartka.

,, Dorosłeś do mieszkania razem ? To zachowuj  się jak dorosły a nie jak dzieciak. Paula ‘’

Oschle. Rozejrzałem się nigdzie nie było laptopa. Wkurzyłem się.

Zadzwoniłem do Pauli, ale oczywiście zostawiła telefon w domu.

Niech to szlag ! Naprawdę się wkurzyłem ! No !

                                                          *** Paula ***

 Wzięłam ten cholerny komputer i oddałam do sklepu.

6 tysięcy złotych ?! Czy on zgłupiał ?

Potem pojechałam zapłacić za prąd i wodę i całą resztę opłat. To wszystko jest takie pogmatwane. Dorosłe życie jest trudne. No i kupiłam coś do jedzenia, bo lodówkę mamy pustą.

Gdy wróciłam do domu Natan spał na kanapie. Okryłam go kocem. Nie cierpię się z nim kłucić.

Zrobiłam kolację i zostawiłam jego porcję na stole. Po czym poszłam do pokoju.

Położyłam się spać. Słyszałam jak Natan wstał zjadł i umył po sobie naczynia.  Potem wyłączył telewizor i wszedł do sypialni.

- Paula ?

Nie odzywałam się nic udawałam, że śpię.

- Śpisz ?

Dalej milczałam. Wszedł zamknął za sobą drzwi. Poszedł się wymyć. Słyszałam wodę. Potem zaczął grzebać w szafie. Przebrał się. I położył obok mnie.

Następnego dnia rano obudziłam się. Już go nie było. Poszłam do kuchni. Siedział na kanapie i czytał gazetę a na stole czekało już śniadanko.

- To dla ciebie. – powiedział.

- Dzięki. – powiedziałam oschle.

Zjadłam poszłam się wymyć przebrać i ogarnąć pokój i łazienkę.

Gdy wróciłam do kuchni, było to może po 40 minutach. Natan zerwał się na równe nogi.  

- Pogadajmy. – rzucił.

-Ok.

- Przepraszam, że byłem rozrzutny. Domyślam się , że się martwisz.

- Natan, wiesz jakie ryzyko podjęłam zamieszkując z tobą ? Nie mogę już wrócić do ojca.

- Wiem i przepraszam. Tylko… Nie wiem co robić z pieniędzmi, no bo wiesz… zawsze było ich pełno .

- Pora wydorośleć.

                                                         *** Natan ***

 Gdy to powiedziała milczeliśmy chwilę patrząc sobie w oczy. Pocałowałem ją.

Mam nadzieję, że teraz wszystko będzie ok.

- Przepraszam. I jeśli chodzi o pieniądze, to.. wszystko będziemy od teraz razem uzgadniać. Ok.?

- Ok. Ale… od dzisiaj ty robisz opłaty.

Zaśmiałem się.  Mogę robić opłaty.

Tego wieczora zjedliśmy razem kolację. A wieczorem oglądaliśmy film. Na kanapie. Pod jednym kocem. Wtuleni do siebie.

- Chodźmy do sypialni … - powiedziała nagle Paula.

Poszliśmy. Byłem zmęczony. Ściągnąłem koszulkę , bo zapomniałem… Zawsze spałem bez koszulki, ale z Paulą zawsze w koszulce. A teraz ściągnąłem. Paula pocałowała mnie namiętnie. Nie mogłem wytrzymać. Ściągnąłem także jej koszulkę. Nie opierała się. Dalej się całowaliśmy.

Położyłem się z nią na łózku. Całowaliśmy się dalej. Czułem się jak w niebie.

Ale nie bardzo wiedziałem co mam robić. A ona… jakby, czekała na mój następny ruch.

To co wydarzyło się tamtej nocy było piękne. Byłem delikatny. Nie chciałem jej skrzywdzić. To był jej pierwszy raz. Mój nie, co prawda, ale ten był wyjątkowy…

_____________________________________________________

Dziękuje wszystki za emaile. :DZa pomysły.

Jak widać , wykorzystałam kilka ;)

Pod spodem kilka zdjęć :*

Do zobaczenia :)


photo
Paula i Natan sobie leżeli i zaczęli się kłucić...: - Przetracasz pieniądze. O to mi chodzi. Zdjęcie pochodzi z notki Rozdział 17


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy